Autor Wiadomość
bober150
PostWysłany: Czw 20:03, 21 Gru 2006    Temat postu:

dzisiejsza lekcja

znowu jakieś show

i co znowu pikniczek

i znowu brak koncentracji

i to jest to o czym mowiłem
MW
PostWysłany: Czw 17:32, 21 Gru 2006    Temat postu:

W I LO p.prof. mówi podobnie, ale również bierze udział w dyskusji o moich relacjach z Wiktorem. Raz powiedział, jak przyjaźnili się starożytni Grecy. Zgodził się z Alkiem, ale powiedział, że moje zachowanie nie przeszkadza innym. Ze względu na nieskuteczność tej opinii później mówił, że może mam takie ideały miłości, jak Grecy oraz to, że chodzę obok Wiktora nie znaczy, że z nim sypiam. P. Alina i p. Marta to samo tłumaczą zupełnie inaczej. Podobnie, pan Artur mówi, że nie jest profesorem, a pan Marcin nie chce być uznawany za kogoś gorszego, gdy uczy w szkole podstawowej, więc również nie wspiera nowej tradycji nazywania nauczycieli profesorami. Dobrze jest mieć inne argumenty na to samo.
basia
PostWysłany: Pon 21:16, 18 Gru 2006    Temat postu:

Ja Pana Marcina bardzo bardzo lubię i choć zawsze upieram się, że nic nie rozumiem, to później okazuje się, że pisze sprawdzian na 4 albo 5 i to nie tylko dlatego, że rysuje słonie (podobno im większy słoń tym u mnie gorsza praca) Smile I jest fajnie, myślę, że dużo sie od niego nauczyłam i, że dobrze nas przygotowuje do egzaminu, a poza tym jest zabawny Smile
bober150
PostWysłany: Nie 20:11, 17 Gru 2006    Temat postu:

jeszcze jedna rzecz mi sie przypominała a minowicie zostały 2 minuty do konca lekcji i szywała mówi to konczymy na co on odpowiada jak to konczymy mamy jescze dwie minuty zrobimy nowy dział

jedno co mi sie nie podoba to ze nie bierze nas do tablicy i nie każe nam rozwiązywać zadań bo jak on ma wiedzieć czy to rozumiemy czy nie i tylko pyta sie czy rozumiemy odpowiedź pada chyba tak i on na to nie ma chyba albo tak albo nie i i tak robimy dalej
nata ;)
PostWysłany: Nie 13:28, 17 Gru 2006    Temat postu:

a ja wam powiem wszystkim tyle. dla mnie on jest spoko nauczycielem i wystarczy go sluchac i robic to o co prosi. Zdalam po gimnazjum test z matmy dobrze tylko dzieki niemu...
PeciQ
PostWysłany: Nie 0:22, 17 Gru 2006    Temat postu:

W czasie gdy sex afera była na topie:Wchodzi JagodaG. i Ewelina jakaśtam do naszej klasy i mówią "Prosze na jutro przynieśc pieniądze na ramki " ktoś z naszej klasy krzyczy "a co mi za to dasz??" A pan M.C. "A co do samoobrony sie przeniosłeś??"
Albo: Jedna z lekcji przed końcem pierwszego śródsemestru rozmowa o ocenach pan prof:.Ja nie jestem stronniczy ja daje oceny takie jak wychodzą ze średniej a nie za to kogo lubie, na przykład lubie Krzysia-nie ma piątke-tak.
JulaS
PostWysłany: Sob 23:14, 16 Gru 2006    Temat postu:

nie śmieje się z niczego, tylko wam współczuje. To chyba jakaś różnica, prawda? A z resztą nie będę brał głosu w tym idiotycznym temacie, chyba że ktoś mnie o to poprosi...

Pozdrawiam Wink
Piachu
PostWysłany: Sob 23:12, 16 Gru 2006    Temat postu:

ja w pelni podpisuje sie pod tym co napisal julek.
pan marcin jest jednym z lepszych nauczycieli tego burdelu zwanego Zespol szkol
jensfan
PostWysłany: Sob 23:03, 16 Gru 2006    Temat postu:

A z czgo Ty sie Julek smiejesz ?
agata
PostWysłany: Sob 22:52, 16 Gru 2006    Temat postu:

Nie P.Marcin nie jest wychowawcą żadnej z klas w LO.
Przynajmniej z tego co ja się orientuje....
JulaS
PostWysłany: Sob 22:44, 16 Gru 2006    Temat postu:

No dobra, najpierw wypowiem się na temat, a później skomentuje caaaały temacik. Raz miałem z nim zastępstwo i leciały tego typu teksty ale żeby się tym od razu podniecać się i dyskutować na ten temat tego nie rozumiem. Że was śmieszy jak nauczyciel powie "nieważne" to ja naprawdę współczuje wam... Jak można się z tego śmiać.

Jednym słowem: Żenada... -,-
lodzio(synuś)
PostWysłany: Sob 22:41, 16 Gru 2006    Temat postu:

<lol2>A on jest wychowawcą którejś kl w lo??bo nie kojaze teraz...:)Ale 50%ludzi którzy idą na matme to idą tylko poto zeby sie z niego posmiac...moze raz na rysisch rok xD ktos odrobi zadanie albo napisze kartkówke na 4^u mnie to zawsze tak 3+wychodzi...Ale trzeba przyznac ze pan M***** sie pyta czy rozumiemy:)<loL>wygląda to mniej wiecej tak:
-nauczyciel-wszystko jasne?/rozumiecie to nad czym sie tak przez 15 min wysilalem?<--pan prof:P(ale nieważne)
kasia w-tak wszystko jasne...
-nauczyciel-noto zaczynamy nowy dzial...i tym sposobem po 1 śródsemestrze jestesmy w polowie podr z maty:)xD:)
------------------------------------------------------------------------------------------------
Ale nieważne!!
bober150
PostWysłany: Sob 22:36, 16 Gru 2006    Temat postu:

kiedys powiedział do kality coś takiego nie preferuje alkoholi na bazie kubusia albo do sapy piękny umysł
Madzia
PostWysłany: Sob 22:24, 16 Gru 2006    Temat postu:

tak niekiedy są chwile na lekcji gdzie wszystko jest nie ważne,ale widocznie taki ma styl bycia...jakoś nie mam ostatnio weny twórczej do pisania,ale nieważne:D
Piachu
PostWysłany: Sob 22:21, 16 Gru 2006    Temat postu:

Matek napisał:
chałas


troche poszanowania dla języka polskiego, to naprawdę nie boli

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group